Na stronie Iluzjonu jest już repertuar na lipiec i sierpień (chyba niepełny). Lipiec będzie zróżnicowany, natomiast sierpień zdominuje jeden z moich ulubionych reżyserów: klik
I teraz pytanie: które filmy wybrać?:D :D :D
Archiwum dla czerwiec, 2009
Lato w Iluzjonie
Posted in informacyjne tagi Hitchcock, Iluzjon on 25/06/2009 by kinomankaOstatnio w kinie (1)
Posted in cytaty, recenzje tagi Hepburn, Iluzjon, Malkovich, Polański on 16/06/2009 by kinomankaW maju byłam w Iluzjonie na filmie “Dwoje na drodze” (“Two for the Road”, 1967). Wyświetlany był w ramach cyklu filmów z Audrey Hepburn, którą uwielbiam. Była taka eteryczna, miała te swoje wielkie oczy i nieprzeciętną klasę.
Film okazał się znakomity, lekki, ale z charakterem. Urok Audrey, dialogi jak z Allena i motyw podróży okazały się smakowitą mieszanką. Najlepsze były sceny podróżowania z drętwymi znajomymi i ich kochaną córunią, która okazała się nieprzeciętnym bachorem… Na deser kilka dialogów:
Joanna Wallace: They don’t look very happy.
Mark Wallace: Why should they? They just got married.
Joanna Wallace: You just want me to become a beautiful memory, the sooner the better!
Mark Wallace: Who said anything about beautiful?
Mark Wallace: We agreed before we were married that we weren’t going to have any children.
Joanna Wallace: And before we were married we *didn’t*.
Mark Wallace: Just wish that you’d stop sniping.
Joanna Wallace: I haven’t said a word!
Mark Wallace: Just because you use a silencer doesn’t mean you’re not a sniper.
Właściwie można ten film określić mianem zgryźliwej komedii romantycznej. I jeszcze ten urok starych filmów, w których każda scena była przemyślana…
Następnie byłam w kinie Muranów na “Hańbie”. Film chwilami jest bardzo mocny, przynajmniej dla mnie (sceny zabijania zwierząt). Malkovich jak zawsze świetny, chociaż to taki typowy Malkovich z małą ilością miniki i ustami w dzióbek ;-) Do tego piękna muzyka i kilka świetnych tekstów (np. Malkovich mówiący ze swoim kpiącym uśmieszkiem coś w stylu: “Dobroczyńcy zwierząt są trochę jak chrześcijanie. Wszyscy tak radośni i pełni dobrych intencji, że aż człowieka korci, żeby iść i odrobinę sobie pogwałcić i poplądrować”:D). Reakcje widowni były różne – jedni oglądali w skupieniu, drudzy chichotali w niezamierzonych przez reżysera momentach. Rzetelna robota, ale bez pazura, iskry bożej czy jak to tam określić ;-)
A ostatnio byłam w Iluzjonie na “Tess” Romana Polańskiego. Kiedyś oglądałam ten film w telewizji, ale dawno i chyba nie od początku. Podobno to Sharon Tate przeczytała powieść Hardy’ego i podsunęła ją mężowi. Ekranizacja jest bardzo nastrojowa, wspaniałe są szczególnie zdjęcia: pełne mgły, lekkości, przygaszonych kolorów. Sama historia jest wyjątkowo przygnębiająca – jeśli ktoś ma doła, niech lepiej nie ogląda. Film trwa prawie trzy godziny – wystarczająco dużo, żeby stwierdzić, że siedzenia w obecnej siedzibie Iluzjonu są równie niewygodne, jak w poprzedniej ;-)
Najlepsze teksty filmowe (1)
Posted in cytaty, ranking tagi Fox, Freeman, Hanks, Malkovich on 16/06/2009 by kinomankaNajmocniejsze wg mnie i najważniejsze dla mnie teksty z filmów – pierwsza piątka, która przychodzi mi na myśl:
- “Rehabilitated? It’s just a bullshit word. So you go on and stamp your form, sonny, and stop wasting my time. Because to tell you the truth, I don’t give a shit” (Red, “Skazani na Shawshank”)
- “Wiiiiiiiiiiiilsooooooooooooon!!! I’m sooorryyyyy!” (Chuck Noland, “Cast away” – swoją drogą w życiu bym nie pomyślała, że facet krzyczący cokolwiek do piłki będzie mnie wzruszał do łez)
- “It’s beyond my control” (hrabia de Valmont, “Niebezpieczne związki”)
- “I guess you guys aren’t ready for that, yet. But your kids are gonna love it” (Marty McFly, “Powrót do przyszłości”)
- “Hello? Hello? Anybody home? Huh? Think, McFly. Think!” :D (Biff Tannen, “Powrót do przyszłości”)
A jakie są Wasze typy?
Najlepsze kreacje aktorskie (3)
Posted in aktorstwo, ranking tagi Foster, Kidman, Theron on 04/06/2009 by kinomankaOstatnio byli panowie, więc dzisiaj panie:
7) Charlize Theron jako Aileen Wuornos w “Monster” – genialna charakteryzacja i dodatkowe kilogramy zdałyby się na nic, gdyby Charlize Theron nie miała wielkiego talentu. Sposób, w jaki się porusza, wymowa, spojrzenia, zaciskanie ust – ona się po prostu całkowicie przeistoczyła w tę postać. Wierzę, że całe życie czekała na rolę, w której jej uroda nie będzie mieć znaczenia. Re-we-la-cja.
8) Jodie Foster jako Nell w “Nell” :-) – w jakimś wywiadzie Foster powiedziała, że granie Nell było dla niej bardzo naturalne i nie wymagało wysiłku. Ciekawe, zważywszy, że Nell to dzika dziewczyna, która mówi własnym językiem :-) Brawa za odwagę.
9) Nicole Kidman jako Grace w “Innych” – być może rola Grace nie była tak wymagająca jak dwie powyższe, ale i tak kreacja Nicole zasługuje na wyróżnienie. Uważam, że wspaniale pokazała kogoś na wskroś zdenerwowanego. Jej nerwy nawet w spokojnych scenach udzielają się widzom. A na pewno mi :-)